Brak wyników

Aktualności

5 listopada 2020

NR 1 (Październik 2019)

Wpływ snu na rozwój dziecka

0 109

Sen jest przede wszystkim czasem regeneracji i wypoczynku. W przypadku małych dzieci, których ośrodkowy układ nerwowy jest jeszcze niedojrzały, sen stanowi istotną rolę w procesie zdrowotnym i rozwojowym. W pierwszym roku życia dziecka mózg wykonuje ogromną pracę właśnie podczas snu. Analizuje, przetwarza, dokumentuje, zapamiętuje i segreguje wszystkie informacje uzyskane podczas aktywności dziecka.

Charakterystyczną cechą snu jest powtarzalność i cykliczność, którą gwarantują dwie występujące po sobie fazy, podczas których organizm jest wprowadzany w stan obniżenia wrażliwości na bodźce zewnętrzne oraz częściowej bezwładności.

FAZA NREM (non-rapid eye movement) – charakteryzuje się głębokim snem. Podczas tej fazy nasz organizm wycisza się i uspokaja. Fizjologicznie spada ciśnienie tętnicze, spowalnia oddech i tętno, a temperatura ciała obniża się o kilka dziesiątych stopnia. Maleje również świadomość bodźców zewnętrznych, a gałki oczne poruszają się bardzo powoli. Podczas tej fazy wzrasta poziom hormonu wzrostu, który powoduje m.in. szybsze gojenie się ran. Faza NREM trwa około 80–90 minut.

FAZA REM (rapid eye movement) – to specjalne stadium snu, w trakcie którego pojawiają się marzenia senne. Charakteryzuje się płytkim snem oraz występowaniem szybkich ruchów gałek ocznych. Podczas jej trwania pojawia się wysoka aktywność mózgu, nieregularny oddech oraz wyższa częstość skurczów serca. Faza REM umożliwia organizmowi pełny, wartościowy odpoczynek. Faza trwa 5–30 minut.

 

CO DZIEJE SIĘ PODCZAS SNU Z MÓZGIEM NIEMOWLĘCIA?

Mózg się regeneruje

Sen, który jest bardzo specyficznym stanem organizmu, nie tylko pozwala dziecku się zrelaksować i odpocząć, ale przede wszystkim sprawia, że jego mózg się regeneruje. Podczas snu układ nerwowy odbudowuje neuroprzekaźniki, przenoszące sygnały pomiędzy komórkami nerwowymi a mięśniowymi lub gruczołowymi. Uwrażliwia również receptory, które są odpowiedzialne za odbieranie bodźców oraz porządkuje informacje zgromadzone przez niemowlę w ciągu dnia.

W czasie snu dziecko rośnie

Podczas snu z przysadki mózgowej jest wydzielany hormon wzrostu – somatotropina. Stymuluje on wzrost kości długich oraz narządów wewnętrznych. Najwyższe stężenie somatotropiny we krwi występuje nocą, podczas fazy snu głębokieg,o czyli NREM. Hormon wzrostu nie odpowiada jednak tylko i wyłącznie za wzrastanie (niemowlęta mogą urosnąć nawet pół milimetra w noc!). Odpowiada on również za procesy naprawcze, które podczas snu zachodzą w organizmie małego człowieka. U niemowlęcia hormon wzrostu odpowiedzialny jest również za prawidłowe przybieranie na wadze.

 

Ślad pamięciowy – dlaczego jest tak ważny?

Liczne badania nad fizjologią snu niemowląt wskazują, że sen jest nie tylko doskonałym czasem regeneracji i odpoczynku dla maluszka. Okazuje się, że sen ma znaczący wpływ na organizację pamięci niemowląt. To właśnie podczas drzemek czy snu nocnego dzieci przekuwają zdobyte przez siebie doświadczenia w trwałą i stabilną wiedzę.

Badacze z Uniwersytetu Maxa Plancka w Niemczech przeprowadzili badanie na niemowlętach między 9.–16. miesiącem życia, które polegało na przyporządkowywaniu pokazywanych dzieciom obiektów do ich nazw. Po prezentacji podzielono niemowlęta na dwie grupy. Maluszki z pierwszej grupy po wykonanym zadaniu spały dwie godziny, natomiast dzieci z drugiej grupy nie spały w ogóle, bawiąc się z rodzicami i podejmując różne aktywności. Podsumowanie badania dało bardzo ciekawe wyniki. Okazało się, że niemowlęta, które po prezentacji miały szansę spać, zapamiętały wszystkie sekwencje wzorów i potrafiły dopasować przedmiot do prawidłowej nazwy. Dzieci, które cały czas były aktywne miały problem z prawidłowym zaszeregowaniem nazw i przedmiotów.

Dlaczego tak się stało? Podczas badania elektroencefalografem okazało się, że podczas drugiej fazy snu NREM zwiększa się częstotliwość impulsów, które noszą nazwę „wrzecion snu”. Odpowiadają one za lepszą pamięć i umiejętność klasyfikacji obiektów. Śmiało można powiedzieć, że podczas snu mózg się uczy!

Tab. 1. Jak długo powinny spać dzieci?

Wiek dziecka Liczba godzin snu

Niemowlę

od 0 do 3. miesiąca życia

14-17 godzin

Niemowlę

od 4. do 11. miesiąca życia

12-15 godzin

Małe dziecko

od 1 do 2 lat

11-14 godzin

 

Do czego prowadzi niedobór snu?

Chroniczne niewyspanie może prowadzić do zaburzeń w gospodarce hormonalnej. Melatonina – hormon, który wydzielany jest podczas snu przez szyszynkę, reguluje rytm dobowy człowieka. U niemowląt do 12. tygodnia życia szyszynka nie produkuje melatoniny, dlatego niemowlęta nie mają ściśle określonego rytmu dobowego. Maluszki do 3. miesiąca życia śpią, kiedy są najedzone. U starszych dzieci niedobory snu prowadzą do zaburzonego wydzielania melatoniny, który powoduje nadmierne wydzielanie kortyzolu, czyli hormonu stresu. Brak snu to również upośledzona wydolność organizmu oraz zachwiana praca enzymów wątrobowych. Jedna nieprzespana noc obniża poziom limfocytów we krwi, które są odpowiedzialne za prawidłową odpowiedź immunologiczną organizmu.

Coraz częściej mówi się o tym, że brak snu prowadzi również do wahań poziomu cukru we krwi i może powodować otyłość w wieku nastoletnim i dorosłym.

Liczne badania wskazują na istotę odpowiedniej ilości snu w rytmie dobowym człowieka. Niemowlęta, które niedosypiają mają problemy z koncentracją i zapamiętywaniem. Ciężko radzą sobie z regulowaniem nastrojów, co objawia się u nich marudnością, płaczliwością oraz rozdrażnieniem. W skrajnych przypadkach brak snu manifestuje się u dzieci agresywnością i radzeniem sobie krzykiem w sytuacjach stresowych.

 

Co zrobić, by zapewnić dziecku należyty odpoczynek?

Sen i zasypianie niemowlęcia to po karmieniu jeden z najczęściej wyszukiwanych tematów interesujących rodziców. Problemy ze snem lub zaśnięciem spowodowane chorobą lub nieprawidłowością w funkcjonowaniu organizmu ma bardzo nieliczne grono niemowląt. Najczęstszymi przyczynami wymagającymi wizyty u pediatry są dolegliwości, które w przebiegu choroby wywołują świąd lub ból, np. alergia lub pasożyty. Zdarzają się też problemy oddechowe pojawiające się w obturacyjnym bezdechu sennym. Na jakość snu niemowlęcia ma wpływ obecność refluksu żołądkowo-przełykowego, problem z napięciem mięśniowym, zaburzenia sensoryczne czy nawet niedobór żelaza.

Wykluczenie stanów chorobowych u niemowlęcia powinno skierować nasze działania usprawniające zasypianie na naturalną, fizjologiczną potrzebę dziecka. W społeczeństwie funkcjonuje jeszcze przekonanie, że niemowlę powinno samo zasypiać w łóżeczku i spać w osobnym pokoju. Nic bardziej mylnego! To właśnie dzieci, które odpoczywają w ten sposób, najczęściej mają problem z krótkotrwałymi drzemkami i częstym przebudzaniem się w nocy.

Dlaczego? Fizjologiczną potrzebą każdego noworodka i niemowlęcia jest zaspokajanie bliskości. Odbieranie jej maluchowi skutkuje problemami m.in. ze snem. Rodzice nagminnie słyszą zewsząd, żeby nie nosić, nie bujać i nie przytulać noworodka na każde zawołanie i nie przyzwyczaić go do takiego stanu rzeczy. To błędne myślenie. Noworodek jest bowiem przyzwyczajony do właśnie takiego spędzania czasu. Podczas ciąży, całe dziewięć miesięcy jest noszony, kołysany i bujany w łonie swojej mamy. Po porodzie domaga się tego, czego doświadczał przez całe swoje dotychczasowe życie.

Skąd u noworodków taka ogromna potrzeba bliskości? Żeby zrozumieć jej istotę musimy zagłębić się w nasze korzenie i przypomnieć sobie do jakiej grupy ssaków należymy. W latach 70. ubiegłego wieku wszystkie ssaki żyjące na kuli ziemskiej były dzielone na dwie grupy: gniazdowniki i zagniazdowniki.

Gniazdowniki charakteryzują się dużymi miotami, które po porodzie są nagie, ślepe i zupełnie bezbronne. Mają ogromny problem z termoregulacją, dlatego przebywają w gnieździe wtulone w swoje rodzeństwo. Kiedy matka opuszcza gniazdo, młode zachowują się cicho i najczęściej śpią. Pokarm matki wystarcza im nawet na dziewięć godzin!

Zagniazdowniki to wszystkie ssaki, których młode już chwilę po porodzie stawiają pierwsze kroki i podążają za matką. Nie mają problemu z termoregulacją i ssą mleko, kiedy same przyjdą do matki.

W latach 70. XX w. profesor Bernhard Hassenstein włączył do charakterystyki ssaków jeszcze jedną grupę – noszeniaki, gatunek ludzki zaliczano do gniazdowników. To właśnie dlatego nasze mamy i babcie miały przeświadczenie, że niemowlęta odłożone do łóżeczka powinny zająć się sobą, spać i wołać o jedzenie w regularnych odstępach czasu. Tak naprawdę zaliczamy się do grupy, którą wyodrębnił profesor Hassenstein.

Noszeniaki charakteryzuje bezbronność i zależność od matki przez długi czas po urodzeniu. Ich termoregulacja nie jest jeszcze dobrze rozwinięta, dlatego ciepłotę ciała regulują najlepiej podczas bezpośredniego kontaktu z matką. Pokarm noszeniaków nie jest tak bogaty w tłuszcze jak pokarm gniazdowników, dlatego młode tej grupy ssaków bardzo często chcą ssać. Odkrycie profesora Hassensteina zrewolucjonizowało postrzeganie potrzeb noworodków i sprawiło, że zaczęliśmy baczniej przyglądać się ich fizjologicznemu rytmowi dobowemu pod kątem bliskości, ssania oraz snu.

Noworodek ludzki przychodzi zatem na świat z silną potrzebą kontaktu fizycznego z najbliższymi osobami. Jest do tego przystosowany genetycznie. Przejawia się to zarówno w intensywnym proteście, jeśli jego potrzeba bliskości nie jest zaspokojona, jak również w rozluźnieniu mięśni i uspokojeniu się podczas noszenia. W związku z tym coraz częściej mówi się o tym, że zasypianie podczas noszenia, przytulania czy karmienia piersią nie jest złe. Liczne badania wskazują na dobroczynny wpływ spania niemowląt z rodzicami. Powoduje ono większy komfort maluszka, spokojny sen i mniejszą ilość pobudek nocnych. Dzieci, które śpią z rodzicami mają stabilniejszą temperaturę ciała (noworodki nie potrafią samodzielnie utrzymać odpowiedniej temperatury, ze względu na niedojrzałość układu nerwowego i ośrodka termoregulacji), regularny rytm serca i mniej długich przerw w oddychaniu w porównaniu do dzieci, które śpią same.

Trening spania, który często chcą stosować rodzice już od pierwszych dni życia maluszka, wbrew pozorom bardzo rozregulowuje prawidłowe funkcjonowanie noworodka. Pozostawiane dziecka do tzw. wypłakania ma negatywny wpływ na jakość snu maluszka, a nieustający płacz powoduje podniesienie się poziomu kortyzolu we krwi.

 

Jak sprawić, by maluch zasypiał bez problemu?

Jest kilka czynników, które wpływają na jakość snu dziecka i jego łatwiejsze zasypianie. Jeśli uda nam się połączyć wszystkie możemy mieć pewność, że maluch nie będzie miał problemów ze snem.

Odpowiednia temperatura w sypialni

Obojętnie, czy niemowlę śpi w swoim łóżeczku czy z rodzicami w łóżku, temperatura powietrza w pomieszczeniu nie powinna przekraczać 20 st. C. To jeden z najbardziej istotnych elementów efektywnego snu i odpowiedniej regeneracji organizmu maluszka. Przegrzanie ciała podczas wypoczynku powoduje reakcje obronną organizmu. Uruchamia się cały system termoregulacji, który próbuje schłodzić nasze ciało, nie skupiając się w tym momencie na procesach regenerujących i odbudowujących układ nerwowy, odpornościowy, mięśniowy czy gruczołowy. Jeżeli niemowlę śpi w ciepłym pomieszczeniu będzie budziło się rozdrażnione, marudne i zwyczajnie niewyspane.

W czym powinno spać dziecko?

Odwiecznym problemem rodziców jest wybranie odpowiedniej piżamy dla swojego dziecka. Ubierając malucha przed snem powinniśmy pamiętać, by piżama nie była ciasna i nie krępowała ruchów. Warto, by materiał był naturalny (bawełna 100%) i przewiewny. Jeżeli niemowlę odkrywa się w nocy i nie śpi pod kołderką, dobrym rozwiązaniem jest lekki śpiworek zakładany na noc. Powinniśmy zwrócić również uwagę na pieluszkę jednorazową, w której maluszek przesypia noc. Jeśli nie jest chłonna i bardzo szybko dziecko odczuwa wilgoć, może to prowadzić to częstego przebudzania się niemowlęcia.

Harmonogram dnia – czy naprawdę jest ważny?

Noworodek, który dopiero przychodzi na świat na początku swojej drogi przez życie musi zaadaptować się do zupełnie nowego środowiska, w jakim się znajduje. Przez pierwsze półtora miesiąca trudno zatem mówić o jakimkolwiek harmonogramie dnia. Sen maluszka zależy od tego, czy jest najedzony, czy nie męczą go problemy brzuszkowe i czy czuje tak ważną dla niego bliskość. Ustabilizowany rytm dobowy u małych dzieci zaczyna pojawiać się po okresie noworodkowym. Warto wtedy uczyć maluszka, że sen nocny zaczyna się o konkretnej godzinie, poprzedzony rytuałami związanymi z kąpielą czy karmieniem.

Rytuały przed snem

Niemowlęta funkcjonują o wiele lepiej, jeśli wprowadzimy do ich harmonogramu dnia stałe rytuały. Czują się wtedy bezpieczniej, a rytm ich dnia jest dla nich bardziej przewidywalny. Wiąże się to z lepszym i efektywniejszym snem. Bardzo dobrym sposobem na wyciszenie maluszka przed nocnym wypoczynkiem jest wykonanie po kąpieli masażu ciała z dodatkiem naturalnego olejku (np. masażu Shantala). Dołączając do rytuału przygaszone światło i cichą muzykę (np. kołysankę) sprawimy, że niemowlak będzie rozluźniony, spokojny i bez problemu zaśnie.

Warto pamiętać, że jakiekolwiek rytuały w harmonogramie dnia maluszka wprowadzamy dopiero po okresie noworodkowym, kiedy dziecko jest już bardziej świadome, kontaktowe i zdążyło się już przyzwyczaić do wszystkich funkcji życiowych, które są dla niego zupełnie nowe zaraz po urodzeniu (pokarmowe, wydalnicze, oddechowe, adaptacyjne).

Przypisy